• kontakt@tojachtczarter.pl

Historia Noego z Bychawy.

Historia Noego z Bychawy.

Marzeniem pana Waldemara Kota od zawsze było zbudowanie jachtu i wyprawy po morzach i oceanach. Od kilku lat buduje w stodole jacht, poświęcając na to każdą wolna chwilę. Jak mówi sam o sobie – dzieci już wychował, dom zbudował i drzewo zasadził, nadszedł wiec czas na realizację swoich marzeń, które do tej pory zawsze były odkładane na bok. Pan Waldemar pierwszy rejs obiecał tylko żonie, która wspiera go w codziennym wysiłku i podtrzymuje na duchu w chwilach zwątpienia. Bakcyl żeglarstwa wchłonął w czasie studiów na AWF w Białej Podlaskiej, gdzie brał udział w wielu obozach, w tym m.in. żeglarskim. Miłość do żagli zapadła mocno w serce i przez wiele lat czekała na odpowiedni moment, aby zawładnąć do reszty życiem pasjonata. Synowie są już dorośli, wyjechali z kraju poszukując własnej drogi i sposobu na życie, a pan Waldemar został w domu z żoną.

W 2013 roku pan Waldemar zaczął od poszukiwania projektu łodzi drewnianej. Na stronach internetowych są projekty darmowe i płatne, w tym przypadku wybór padł na ten bezpłatny. Jest to projekt jachtu kabinowego, wykonany przez Wojciecha Kasprzaka, który udostępnia go pod warunkiem, że łódź będzie przeznaczona do własnego użytku, a na końcu realizacji otrzyma zdjęcia jachtu. Projekt został wydrukowany w skali 1:1, a jego pierwsze etapy przygotowania powstawały w salonie. Najpierw powstał szkielet łodzi, który później został przeniesiony do wynajętej stodoły i codziennie starannie uzupełniany o kolejne elementy. Pan Waldemar jest nauczycielem, cały czas aktywnie wykonującym swoją pracę, więc czas jaki poświęca swojej pasji to chwile pomiędzy obowiązkami zawodowymi i domowymi. Do tej pory, w trakcie ubiegłego roku powstał cały dół. Obecnie powstaje kadłub, a w planach jest przygotowanie wszystkich elementów drewnianych. Pan Waldemar nie może realizować planu cały rok, ponieważ w stodole gdzie pracuje nie ma ogrzewania. Do wiązania się żywicy z drewnem potrzebna jest minimum temperatura 10 – 15 stopni C, wiec w chłodne dni prace przy budowie kadłuba jachtu nie są możliwe. Jedyne co można wtedy robić to wykańczanie wnętrza, co częściowo, przy niektórych elementach, można też wykonywać w swoim domu.

Jacht po zakończeniu budowy będzie mieć 7,5 metrów długości, 1,7 metrów wysokości i 2,5 metrów szerokości. Do budowy wykorzystywane jest drewno modrzewiowe i częściowo dębowe. Całość wyposażenia nie jest potrzebna od razu przy pierwszych rejsach, może pojawić się z czasem, ale na jachcie jest zaplanowane miejsce na małą kuchnię, łazienkę, sypialnię i salon. Pan Waldemar planuje zakończenie prac w przyszłym roku, za co mocno trzymamy kciuki. Wodowanie odbędzie się na Zalewie Zembrzyckim, a nazwa jest jeszcze tajemnicą.

Udostępnij:

Polecamy

ACTIV Producent jachtów

Zobacz