• kontakt@tojachtczarter.pl

Dom na wodzie – statek jako mieszkanie na Odrze.

Dom na wodzie – statek jako mieszkanie na Odrze.

Czy możliwe jest aby mieszkać w centrum miasta i nie płacić za czynsz i grunt? Taki plan realizuje właśnie pan Kamil Zaremba, który buduje statek mający stać się jego domem. Pan Kamil od zawsze marzył o domu nad wodą i jachcie, ale nie było go stać na kupno jachtu. Jednak od czego pomysły i determinacja w ich przygotowaniu?

Pan Kamil postanowił zbudować statek i zwodować go na Odrze. Będzie wiec miał możliwość mieszkania w miejscu o którym zawsze śnił, a jednocześnie nie oddali się daleko od centrum, mogąc pracować bez przeszkód w mieście. Miejsce w którym zamieszka to pływająca willa w miejscu o jakie mogą zabiegać tyko bogaci inwestorzy, ponieważ grunt w tych okolicach kosztuje bardzo dużo. Ceny ziemi na terenach których zamieszka na wodzie pan Kamil, sięgają niebotycznych kwot i dostępne są dla niewielu osób. Jednak znalazł się na to sposób i okazało się, ze nie będzie trzeba płacić nic za wykupienie gruntu i jego użytkowanie. Przykład pana Zaręby udowadnia, że nie trzeba być niezmiernie bogatym, aby zamieszkać w ekskluzywnej dzielnicy i inwestować w to fortuny.

Budowa pływającego domu to koszt około 400 tysięcy złotych, za co w tradycyjnym budownictwie w centrum Wrocławia ciężko kupić nawet mieszkanie dwupokojowe. Całość będzie miała 250 merów kwadratowych, na których zrealizowano wiele ciekawych rozwiązań budowlano – technicznych. Ściany wodnego domu opierają się o stalowy stelaż, wypełnione są pianką styropianową, a całość jest niezwykle lekka bo jeden metr kwadratowy waży 6 kilogramów. Materiały zastosowane do budowy mają wysoką izolacje termiczną, a większość konstrukcji domu jest umieszczona pod poziomem wody, co sprawia że wygląda nieco jak góra lodowa. Platforma betonowa na której umieszczono dom, waży 130 ton, a sam dom wraz z całym wyposażeniem w środku około 15 ton. Projektanci zadbali o jego stabilność i wysoką odporność na wiatr i prądy wodne, tak by zapewnić bezpieczeństwo domownikom. Choć w pierwotnych planach zakładano, że dom będzie miał dwie kondygnacje, z czego jedna będzie poniżej poziomu wody, to w ostatecznej realizacji zrezygnowano z tego pomysłu. Niestety Odra jest za płytka w kilku miejscach, co mocno ogranicza taki sposób realizacji wodnego domu.

Dom będzie zlokalizowany w okolicach mostu Grunwaldzkiego, w pobliżu urzędu wojewódzkiego. Największym problemem okazało się to, że domownicy nie będą mogli się zameldować w pływającym domu. Stwarza to problem dostarczania m.in. przesyłek listowych, a skrzynkę na listy będzie trzeba zamontować na brzegu. Jeśli pan Zaremba dojdzie do porozumienia z urzędem pocztowym, listonosz będzie mógł dostarczać tutaj pocztówki i inne listy, będzie problem jedynie z przesyłkami urzędowymi. W historii Wrocławia nie jest to pierwszy dom na wodzie. W okresie międzywojennym było sporo takich domów, co widać na starych zdjęciach i pocztówkach. Oprócz domów mieszkalnych, były tu także kawiarnie, restauracje i inne miejsca w których przebywało wiele osób.

Udostępnij:

Polecamy

ACTIV Producent jachtów

Zobacz