• kontakt@tojachtczarter.pl

Jachty nabrały wiatru w żagle. Polski rynek łodzi ma się świetnie

Jachty nabrały wiatru w żagle. Polski rynek łodzi ma się świetnie

Wielu Polaków z wielkim sentymentem wypowiada się o polskich stoczniach: „Byliśmy najlepsi”, „Takich statków jak my, nie produkował nikt inny” itd. Dziś, choć Polacy nie zajmują się budową wielkich statków, to na międzynarodowym rynku łodzi żaglowych i motorowych jest o nas głośno. Polscy producenci są znani i doceniani na całym świecie. Polska Izba Przemysłu Jachtowego i Sportów Wodnych szacuje, że w 2016 r. nastąpi ok. 10-procentowy wzrost produkcji w tym sektorze. Zgodnie z wyliczeniami izby polskie stocznie jachtowe w 2015 r. wyprodukowały aż 17 tys. łodzi i jachtów. Co prawda, 17 tys. nie stanowi ekstremum w historii stoczni, gdyż przed 2008 r. produkcja wynosiła nawet 22 tys. Należy jednak podkreślić, że było to przed wybuchem kryzysu, który dał się we znaki całej branży. Dodatkowo, mówi się, że mimo mniejszej produkcji, wartość rynku cały czas rośnie.

Michał Bąk, Sekretarz generalny Polskiej Izby Przemysłu Jachtowego i Sportów Wodnych, podkreśla, że co roku na rynku pojawiają się coraz większe i droższe jednostki. Ponadto, marże stoczni stały się znacznie wyższe – w niektórych przypadkach wzrost wyniósł nawet kilkadziesiąt procent. Bąk twierdzi, że taki trend powinien zagwarantować stoczniom bardzo dobre wyniki finansowe, gdyż „. Prawdziwy biznes robi się na wielkich łodziach i jachtach, których ceny dochodzą do kilku milionów złotych”. Optymizmem napawa również fakt, iż Polska, zgodnie z danymi Eurostatu, jest największym w Europie producentem łodzi motorowych z silnikiem zaburtowym. Udział w rynku polskich producentów w regionie europejskim wynosi ponad 50-procent. Na świecie, polscy producenci zajmują drugie miejsce – tuż za USA. Polskie stocznie są znane również z produkcji luksusowych jachtów, jednak w tym temacie nie ma oficjalnych statystyk.

Większość polskich łodzi trafia za granicę. Andrzej Bartoszewicz, prezes Admiral Boats, przyznaje, że dla producentów najważniejsza jest marża, a tę można podwyższyć, gdy sprzedaje się duże jednostki. Stąd zmiana pola działania firmy – w ofercie znajdziemy teraz przede wszystkim duże łodzie. Ponieważ portfel zamówień na 2016 r. został już zamknięty, można mówić o sukcesie obranej strategii. Jak podkreśla Bartoszewicz, Polacy zamawiają bardzo niewiele łodzi. Firma rozwija się dzięki zamówieniom z zagranicy, przede wszystkim z Holandii, Niemiec, Norwegii, Szwecji czy Wielkiej Brytanii. Admiral Boats sprzedaje swoje łodzie aż do 15 państw, przy czym łącznie z nowymi przedstawicielstwami firma działa już w 20 państwach na całym świecie.

Udostępnij:

Polecamy

ACTIV Producent jachtów

Zobacz